GMO a zdrowie człowieka07.03.2009

autor: Katarzyna Szatkowska, Przemysław Kowalczewski
słowa kluczowe: DNA, biotechnologia, GMO

pole uprawne

fot. Stefan Schievelbein, z serwisu www.sxc.hu

Mity

Przez lata narosło wiele mitów na temat GMO. Niewiedza społeczeństwa jest wykorzystywana przez pseudonaukowców do podsycania negatywnego nastawienia do zmodyfikowanych genetycznie organizmów. Jaka jest prawda? GMO jest rzeczywiście niebezpieczne, czy może jednak nie do końca pozbawione sensu? Jak wpływa na nasz organizm? Jakie są zagrożenia z nim związane? Te i setki innych pytań nurtują wszystkich, którzy zetknęli się z tym tematem.

Co to jest GMO?

Organizm Zmodyfikowany Genetycznie – w skrócie GMO (z ang. Genetically Modified Organism) – według art. 3 ustawy z dnia 22 czerwca 2001 roku  o organizmach genetycznie zmodyfikowanych (Dz.U. Nr 76 poz. 811) jest to „organizm inny niż ludzki, w którym materiał genetyczny został zmieniony w sposób nie zachodzący w warunkach naturalnych, wskutek krzyżowania lub naturalnej rekombinacji”.

Co to oznacza?

GMO są to organizmy, które w swoim genomie zawierają obce dla nich geny, pochodzące z innego gatunku. „Nowy” gen nazywany jest transgenem, stąd stosuje się czasem termin „organizmy transgeniczne”, tożsamy z „GMO”. Obcy fragment DNA jest włączany do genomu organizmu modyfikowanego, co oznacza, że występować będzie również u osobników potomnych.
Zmiany genetyczne roślin mają na celu ułatwienie ich uprawy poprzez dodanie odporności na herbicydy, szkodniki, choroby czy niekorzystne warunki środowiska. Zwierzęta modyfikuje się, by szybciej rosły oraz były odporne na choroby.

Wątpliwości żywieniowe

Za najbardziej niepokojącą uznaje się potencjalną możliwość wywołania alergii przez organizmy zmodyfikowane genetyczne – reakcji układu immunologicznego na obce białko. 90% alergii to odpowiedź na proteiny mleka, jaj, pszenicy, ryb, orzechów, soi i owoców morza. Problem pojawia się gdy np. alergenne białko z orzeszków ziemnych zostanie wprowadzone do innego rodzaju pokarmu. Będzie wtedy powodowało reakcję uczuleniową u osoby z alergią na orzeszki ziemne po spożyciu produktu wcześniej dla niego niegroźnego. By uniknąć tego typu scenariusza, przed wprowadzeniem produktu GM na rynek wymagane jest potwierdzenie, że inkorporowane białko nie ma uczulających właściwości. W tym celu porównuje się je ze znanymi alergenami. Należy sprawdzić czy nie posiada ono podobnej sekwencji aminokwasowej specyficznych regionów powodujących pobudzenie układu odpornościowego, a także czy pobrane z immunizowanych organizmów przeciwciała nie wiążą się specyficznie z analizowanym białkiem. Przeprowadza się także testy na zwierzętach.
Jeśli producent nie potrafi udowodnić braku alergennych właściwości produktu GM, zobowiązany jest umieścić na etykiecie informację informującą konsumenta o potencjalnej możliwości wywołania uczulenia.

Badania kliniczne

Organizmy zmodyfikowane genetycznie są dopuszczane do obrotu handlowego bez przeprowadzania badań klinicznych. Wynika to z faktu, iż poprzez dodanie nowego genu doprowadzamy to syntezy dodatkowego białka, które po spożyciu jest przez nasz układ pokarmowy trawiony w identyczny sposób jak wszystkie pozostałe. Organizm korzysta z produktów ich rozkładu, czyli aminokwasów, nie rozróżniając które z nich pochodzą z białek wprowadzonych do rośliny metodami inżynierii genetycznej.

Ochrona przed chorobami

Do roślin uprawnych wprowadza się nie tylko geny odporności na herbicydy czy poprawiające ich wygląd bądź smak. Można równie dobrze modyfikować je w kierunku zwiększenia wartości żywieniowej. Próbuje się uzyskać na przykład rośliny oleiste ze zwiększoną ilością deficytowych wielonienasyconych kwasów tłuszczowych. Możliwe jest również usuwanie niepożądanych genów kodujących alergeny, substancje antyodżywcze (np. fityniany w nasionach strączkowych) lub toksyczne.

GMO farmaceutyki

Ponieważ w transgenicznych roślinach dochodzi do ekspresji heterologicznych białek, których wybór zależy od nas. Można ulepszać rośliny jadalne poprzez wprowadzanie genów kodujących substancje wpływające pozytywnie na nasze zdrowie (tzw. nutraceutyki do których należą m. in. witaminy, probiotyki, prebiotyki, błonnik pokarmowy, fitozwiązki, ustrukturyzowane lipidy, zamienniki tłuszczów, soli kuchennej czy sacharozy) a nawet szczepionek. Tu pojawia się jednak problem z ustaleniem właściwej dawki, gdyż nie jest  łatwo określić ile np. bananów należy spożyć by uzyskać pożądany efekt farmakologiczny.

Złoty ryż

Naukowcom z firmy biotechnologicznej „Syngenta” udało się otrzymać ryż zawierający β-karoten, substancję, która jest prekursorem witaminy A. W tradycyjnym ryżu znajduje się ona jedynie w okrywie owocowo-nasiennej ziarniaka, przechodzącej w trakcie jego przemysłowej obróbki do frakcji otrąb. Jest zatem dla człowieka spożywającego biały ryż tracona. Witamina A odgrywa bardzo ważną rolę w procesie prawidłowego widzenia. Szacuje się, że jej deficyt powoduje ślepotę u ok. 250-500 tys. dzieci rocznie. Problem ten szczególnie dotyczy krajów Trzeciego Świata, gdzie ryż jest głównym produktem żywieniowym, jak Indie, Wietnam, Bangladesz. Zmodyfikowana genetycznie roślina wydaje się w tym przypadku dobrym środkiem zaradczym. Niestety, strach przed GMO i restrykcyjne przepisy międzynarodowe sprawiły, że nowy wynalazek, który miał pomóc ludziom w Azji, nie trafił do adresatów mimo chęci przekazania go za darmo.

Przyszłość

Przedstawione przykłady wyraźnie wskazują, że genetycznie zmodyfikowana żywność może nieść pewne zagrożenie dla zdrowia człowieka jedynie w przypadku gdy nie zostanie odpowiednio zbadana. Jednakże, zgodnie z rozporządzeniem UE z roku 1997, dotyczącego wprowadzania na rynek nowej żywności i nowych składników żywności, przeprowadzenie odpowiednich testów jest konieczne by otrzymać pozwolenia na dystrybucję zmodyfikowanego artykułu spożywczego (podobnych badań nie muszą przechodzić produkty nie-GMO!). Inżynieria genetyczna wydaje się zatem doskonałym narzędziem pozwalającym poprawiać wartość odżywczą pokarmów. Obecnie dostępne na rynku produkty GM amerykańska Food and Drug Administration (FDA) zalicza do kategorii „powszechnie uznane za bezpieczne” (GRAS –  ang. generally recognized as safe). Zatem może gdyby nie obostrzenia prawne i sceptycyzm konsumentów na sklepowych półkach pojawiałoby się coraz więcej smakołyków pozwalających zapobiegać miażdżycy czy zawałom serca.

Bibliografia:

  1. Twardowski T, Michalska A; KOD Korzyści Oczekiwania Dylematy; Agencja EDYTOR; Poznań; 2001
  2. Twardowski T, Kwapich E; 100+30 najczęściej zadawanych pytań na temat współczesnej biotechnologii; Agencja EDYTOR, Poznań 2001
  3. Sereana Howard Dresbach, Holly Flax, Amanda Sokolowski, John Allred; Ohio State University Extension Fact Sheet: The Impact of Genetically Modified Organisms on Human Health; http://ohioline.osu.edu/hyg-Fact/5000/5058.html; 20.02.2009*

ISSN 1689-7730