Sprawozdanie z konferencji "Bliżej biotechnologii, bliżej życia"07.05.2009

autor: Tomasz Woźniak
słowa kluczowe: nowotwór, DNA, konferencja, diagnostyka, przeciwciało, biotechnologia

18 kwietnia 2009  roku na Wydziale Fizyki UAM odbyła się konferencja biotechnologiczno– onkologiczna „Bliżej Biotechnologii Bliżej Życia”. Poruszane zagadnienia były bardzo interesujące, zarówno dla studentów i absolwentów medycyny, jak również osób związanych z biotechnologią.Poniżej krótko omówię wystąpienia poszczególnych prelegentów.

Pierwszą prezentację miała firma Roche– sponsor konferencji, która przedstawiła ciekawe rozwiązania dla nauki. 

Kolejne wystąpienie przedstawił dr hab. Grzegorz Przybylski. Poruszał on zagadnienia związane z badaniem komórek nowotworowych, począwszy od wykrycia nietypowego chromosomu w komórkach białaczki szpikowej, aż po technikę LM-PCR. Przez długi czas istniała luka w skali dotyczącej prowadzonych badań. Początkowo obserwowano tylko rearanżacje w obrębie chromosomów. Następnie doszły techniki molekularne takie jak Southern Blott czy PCR, które pozwoliły na analizę sięgającą kilkudziesięciu par zasad. Kolejną techniką była technika SKY, polegająca na barwieniu chromosomów oraz wykorzystanie chipów DNA. Prawdziwym przełomem okazały się jednak techniki CGH (ang. Comparative Genome Hybridization– porównawcza hybrydyzacja genomów) oraz LM-PCR (ang. ligation mediated PCR). Pierwsza z nich polega na znakowaniu różnymi fluorochromami wyizolowanego z guza DNA, a następnie wiązaniu go do chipów. Zmiana natężenia  obserwowanego sygnału świadczy o delecji bądź insercji. W przypadku drugiej techniki wykorzystuje się przyłączenie specjalnie dobranych adaptorów, dzięki czemu można „namnożyć” cząsteczki DNA, niezależnie od sekwencji na ich końcu 5'. Interesujący nas fragment wybiera się dobierając odpowiednio startery. Techniki te pozwalają na uzyskanie informacji o większych fragmentach DNA, dzięki czemu materiał genetyczny można badać na wielu poziomach. 

Następny wykład prowadził dr hab. med. Dariusz Kowalczyk, który opowiadał o  komórkowej terapii adoptywnej chorób nowotworowych. Najpierw omówił działanie MHC– głównego układu zgodności tkankowej, dzięki któremu komórki mogą prezentować na swojej powierzchni produkowane białka. W przypadku gdy w komórce produkowane są białka wirusowe lub nowotworowe, zostają „pocięte” i umieszczone na powierzcni komórek. Dzięki temu limfocyty T mogą atakować uszkodzone komórki. Badanie pokazały, że pacjenci u których w guzie wykrywano limfocyty T, mieli dłuższy średni czas życia. Stało się to podstawą do zaproponowania komórkowej terapii adoptywnej, która okazała się skuteczna w leczeniu m.in. czerniaka oraz chłoniaka. W terapii TIL można biotechnologicznie dokonywać zmian komórek efektorowych– co prowadzi do produkcji swoistych limfocytów, które mogą zostać podane choremu. Można również tak zmodyfikować limfocyty T, by niszczyły komórki z czynnikiem VEGF (ang. vascular  endothelial growth factor)– potrzebnym do angiogenezy (tworzenia nowych naczyń krwionośnych – proces obecny m.in. przy gojeniu ran i w guzach nowotworowych), dzięki czemu niszczone są naczynia krwionośne guza. Ciekawym rozwiązaniem mogą być również tzw. T-bodies, które nie wymagają układu MHC, niestety u chorego może pojawić się autoagresja. Niestety komórki nowotworowe mogą utracić antygen lub białka MHC, co uniemożliwia ich rozpoznanie przez limfocyty T, jednocześnie zmniejszając skuteczność prowadzonej terapii. 

Następnie prof. dr hab. Krzysztof Szyfter opowiedział o terapii celowanej w nowotworach głowy i szyi. Nowotwory te dotyczą głównie krtani, dziąseł, ślinianek, nosogardzieli jamy ustnej i powodowane są przez wiele czynników, do których zaliczyć można między innymi nieprawidłową dietę, używanie wyrobów tytoniowych, silnych alkoholi, zakażenie HPV czy proces zapalny. Leczenie jest zazwyczaj trudne i wiąże się z obniżeniem jakości życia pacjenta. Znane są cztery geny związane z tymi nowotworami: p16, p53, Rb, CCND1, w związku z czym warto wykorzystać terapię celowaną na związane z nimi procesy. Badania są na różnych etapach, ale są pewne pozytywne wyniki, mogące przyczynić się do przedlużenia i poprawy jakości zycia chorych.

Następnie dr hab. Dariusz Iżycki podjął temat przeciwczerniakowych szczepionek komórkowych.  Do terapii czerniaka można wykorzystać układ immunologiczny pacjenta. W tym celu  wykorzystano dwa różne podejścia do zagadnienia. Pierwsze polega na uzyskaniu szczepionek na określony antygen (szczepionki dendrytyczne, peptydowe, gangliozydowe, DNA). Drugie podejście opiera się o wykorzystanie całych komórek nowotworowych. W tym przypadku nie jest znany mechanizm działania i mimo obiecujących rezultatów są problemy z wprowadzeniem terapii. 

Prof. dr hab. Goździcka-Józefiak przedstawiła możliwości wykorzystania wirusoterapii w  celu zwalczenia niektórych schorzeń człowieka, w tym chorób nowotworowych. Pod pewnymi względami wirusy mogą stanowić bardzo dobry lek, gdyż nie replikują się pozakomórkowo, a z drugiej strony powtarzają swój cykl replikacyjny tak długo, jak długo istnieją infekowane przez nie komórki. Aby być wykorzystane do terapii wirusy muszą wchodzić w cykl lityczny, czyli doprowadzać do lizy, zniszczenia komórki gospodarza. Kolejnym aspektem, który należy uwzględnić jest możliwość specyficznego rozpoznania komórek docelowych. Odbywa się to poprzez rozpoznanie receptorów komórkowych. Przygotowanie wirusoterapii wiąże się również z odpowiednią modyfikacją wirusów, tak by zwiększyć ich specyficzność wiązania z receptorem, wyłączyć blokowanie procesu apoptozy (programowalnej śmierci komórki), lub np. aktywować kaspazę, co też prowadzi do apoptozy. Obecnie proponuje się wykorzystanie herpeswirusów, wirusów RNA. Największe nadzieje wiąże się jednak z adenowirusami, które zazwyczaj powodują lekkie przeziębienia i mają duże powinowactwo do błon śluzowych. Jako skutki uboczne fagoterapii podaje się m.in. bóle głowy, wymioty, czy bóle stawów. Należy jednak pamiętać, że w porównaniu z chemioterapią dolegliwości te są niewielkie.
 
Ostatni wykład prowadził po angielsku prof. UAM dr hab. Hans A. R. Bluijssen. Przedstawił nowe podejście w wykorzystaniu czynników STAT do zwalczania raka. Białko STAT3 uczestniczy w komunikacji pomiędzy guzem a jego otoczeniem powodując produkcję czynników które osłabiają odpowiedź układu immunologicznego. Ponadto wpływa na angiogenezę (tworzenie nowych naczyń krwionośnych) i namnażanie komórek nowotworowych. Z tego powodu w inhibicji tego białka upatruje się nowych metod leczenia nowotworów.

Artykuły o powiązanej tematyce: rak żołądka, rak płuca, rak piersi powodowany przez mutację w genie BRCA1, nowotworowe komórki macierzyste oraz wykorzystanie bakterii w walce z nowotworami.

ISSN 1689-7730