Gruźlica jako choroba odzwierzęca07.04.2014

autor: Agata Flejter - Wojciechowicz
słowa kluczowe:

Chociaż gruźlica jest chorobą wyleczalną, rokrocznie na świecie umiera na nią około 2-3 miliony ludzi. O ile w latach 60. XX wieku gruźlica występowała głównie u młodzieży i dzieci, o tyle dziś chorują na nią osoby w różnych grupach wiekowych z pewną tylko przewagą osób starszych, które już wcześniej uległy zakażeniu. Zaobserwowano również, iż cierpią na nią częściej  mężczyźni aniżeli kobiety. Źródłem zakażenia są przede wszystkim chorzy ludzie, którzy podczas kaszlu, kichania, a nawet śmiechu czy w trakcie mówienia wydalają prątki wraz z kropelkami śluzu. Jedna prątkująca osoba może zarazić aż 10, 15 osób ze swojego otoczenia w ciągu roku.  Niestety jak pokazuje wywiad przeprowadzony w śród uczniów wybranych szkół ponadgimnazjalnych wiedza na temat  gruźlicy jest w naszym społeczeństwie stosunkowo niewielka, podczas gdy edukacja i profilaktyka w tym zakresie może mieć istotne znaczenie w walce z zapadalnością na tę chorobę.  Jak już wspomniano głównym rezerwuarem prątków są chorzy na gruźlicę ludzie, jak się jednak okazuje nie jedynym o czym większość  ankietowanych uczniów nie wiedziała. Wielu młodych ludzi wskazując na potencjalne źródło zakażenia wymieniło wyłącznie człowieka, podczas gdy prątki gruźlicy przenoszone są również przez zwierzęta.  Istnieją bowiem  trzy zasadnicze typy prątków gruźlicy: ludzki, bydlęcy i ptasi. Każdy z nich przeważnie, lecz nie wyłącznie atakuje właściwy sobie gatunek żywiciela. Okazuje się jednak, iż na prątek typu ludzkiego wrażliwe są również konie, świnie, psy oraz koty. Dla bydła prątek typu ludzkiego nie stanowi zagrożenia, lecz co istotne prątek typu bydlęcego zakaża ludzi (zwłaszcza dzieci), a także świnie, konie kozy, owce i koty. Prątek typu ptasiego jest zjadliwy głównie dla drobiu, ale zakażają się nim także świnie, konie, bydło i człowiek. Oznacza to, że chory prątkujący człowiek może zakazić zwierzęta i odwrotnie – chore zwierzęta mogą być źródłem zakażenia dla człowieka znajdującego się w ich otoczeniu.  Choć obecnie uznaje się Polskę za kraj wolny od gruźlicy bydła, to nie oznacza to, że nie mogą istnieć jej potencjalne ogniska zawleczone z innych źródeł [1].  Znaczna zjadliwość prątków gruźlicy oraz ich wytrzymałość na czynniki środowiska istotnie utrudniają niszczenie tych zarazków w otoczeniu siewców choroby.  Zwierzę  cierpiące na gruźlicę płuc przez całe swoje życie może stanowić przyczynę ciągłego lub okresowego zakażania zwierząt i ludzi znajdujących się nawet w odległości 5 – 6 m. Pojawiające się we krwi bydła prątki gruźlicy mogą przedostawać się do mleka, śliny, kału i moczu powodując groźbę zakażeń.  Pojawiająca się u krów gruźlica wymienia może być przenoszona z kolei poprzez spożywanie nieprzegotowanego mleka „prosto od krowy” lub na rękach nie umytych po doju [2].  Dla mieszkańców miast zdecydowanie  bardziej prawdopodobnym źródłem zakażenia jest  pies. Na podstawie sekcji psów dokonywanych po II wojnie światowej  w dużych miastach NRD, stwierdzono, iż  na gruźlicę chorowało 5-6% przebadanych psów.  Uzyskane wówczas danie nie dają  jednak pełnego obrazu zapadalności psów na tę chorobę, gdyż tylko znikoma część padłych zwierząt poddawana jest badaniom anatomopatologicznym. Mimo powszechnej i skutecznej walki z gruźlicą, także i dziś chore psy mogą stanowić źródło zakażenia, dla innych gatunków zwierząt i człowieka (psy przenoszą bowiem gruźlicę bydła i ludzi).Tak jak człowiek może się zarazić od psa, tak też pies od człowieka. Wzajemne zarażenie się człowieka i psa potęguje ich stały, bliski kontakt, oraz psi zwyczaj obwąchiwania obcych ludzi, przedmiotów czy innych zwierząt[3].

Źródła:

  1. Beer J. i in. Choroby zakaźne zwierząt domowych, Państwowe Wydawnictwo Rolnicze i Leśne, tom II, 1980
  2. Fijałkowska W. Czym mogą zarazić nas zwierzęta, Państwowe Wydawnictwo Rolnicze i Leśne, 1975
  3. Gruźlica (http://kojce.xn--dlapsw-fxa.pl/gruzlica-u-psow.html); 17.03.2014

 

ISSN 1689-7730