Nie taki atom straszny07.06.2012

autor: Marcin Sajek
słowa kluczowe:

Ponad rok po awarii w japońskiej elektrowni atomowej w Fukushimie dysponujemy już pewnymi wiarygodnymi danymi, w jaki sposób wpłynęła ona na zdrowie pracowników oraz mieszkańców regionu. Zostały opracowane dwa niezależne raporty- Komitetu Naukowego ONZ ds. Skutków Promieniowania Atomowego (UNSCEAR) oraz Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Pierwszy z nich analizuje wiele aspektów awarii, drugi skupia się przede wszystkim na dawkach promieniowania, na jakie narażeni byli mieszkańcy i pracownicy w ciągu roku od wypadku. UNSCEAR zebrało dane medyczne od 20115 osób pracujących w elektrowni. Spośród nich 167 osób otrzymało dawkę, która minimalnie zwiększa ryzyko zachorowania na raka (>100 mSv). 6 pracowników otrzymało dawkę >250 mSv, a 2 ~600 mSv (byli to pracownicy przy panelach sterowania, którzy nie zażyli jodku potasu). Do dnia dzisiejszego u żadnego z nich nie zauważono efektów napromieniowania. Eksperci są zgodni, że nie będzie zauważalnego wzrostu nachorowań na raka tarczycy i białaczki- nowotwory najczęściej rozwijające się wskutek napromieniowania. Ryzyko zwiększenia zachorowalności na w/w nowotwory u -140000 mieszkańców, żyjących w promieniu kilkudziesięciu kilometrów od miejsca awarii jest jeszcze mniejsze. Jednak mamy tutaj do czynienia z większą populacją, co może spowodować wyższą zachorowalność na nowotwory potencjalnie spowodowane napromieniowaniem niż w przypadku pracowników elektrowni. Jednak nigdy nie będziemy mieli pewności, ze choroba jest skutkiem awarii elektrowni atomowej. Wnioski z raportu WHO są bardzo podobne. Eksperci sugerują, że psychologiczne skutki awarii w Fukushimie mogą być dużo poważniejsze niż jej wpływ na zdrowie mieszkanców regionu.

Literatura:

  • Brumfiel G; Fukushima’s doses tallied; Nature; 2012; 485, 423–424

ISSN 1689-7730